Tyski Festiwal w Chorzowie

Lipiec 28th, 2009 § 1 komentarz

DSC00364

Tyski Festiwal im. Ryśka Riedla jest w Chorzowie, sponsoruje go Warka, a nie Tyskie… a na dodatek nie ma na nim Ryśka.

Kilka dni w innym świecie, a zaraz potem – brutalny powrót do rzeczywistości. Spanie w namiocie w sam raz na Syberię, wszechobecna kultura słowa (“Co jest, kurwa? Nic, kurwa!”) oraz bezdenne bajoro na całym polu namiotowym. Chorzowska przyjemność z okazji dnia policji warta 100 złotych, poranna toaleta w Carrefour i bycie skazaną na dwóch wielbłądów & Co. (Maxa, Wacka, Mariana, Andrzeja, Zosi). Relacja Rolka i Młodego – Jarocin ’82, Malina z Siekiery i pół słoika trawy. Ale on jednak zajebistym ojcem był…

“Bo wiesz, Marysiu… tu są takie różne ugrupowania” – powiedziała jedna staruszka do drugiej, u bram festiwalu, wskazując brodą na punków, bluesowców, hardrockowców… no, generalnie “brudasów” różnej maści. Było nas wielu.


Tagged: , , , , ,

§ One Response to Tyski Festiwal w Chorzowie

  • PannaZagadka pisze:

    Oj tak. Festiwal Ryśka zostawia wiele wspomnień. To niesamowite przeżycia, do których często się wraca i pamięta przez lata:)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

What’s this?

You are currently reading Tyski Festiwal w Chorzowie at Tkwimy niebezpiecznie na krawędzi nudy.

meta

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.