O sobie samej
W razie jakichkolwiek pytań – mój mail: zgagaaa@wp.pl
Grafika pochodzi ze stron: flickr.com oraz deviantart.com
Zdjęcia w kategorii Fotografie są mojego autorstwa.
Spis publikacji:
♦ Dziewictwo w (dobre/czyjeś) ręce oddam
♦ Flash mob – błyskawiczny, społeczny bezsens
♦ Język polski – martwy, zbezczeszczony, czy żywy?
♦ Umieralnie w Chinach – horror za zamkniętymi drzwiami
♦ Dyskordianizm – jedyna prawdziwa religia
♦ Autokanibalizm – sam wiem najlepiej co dobre!
♦ Hipisi – brudasy, czy kapłani?
♦ Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie (opowiadanie)
♦ Daj siebie innym (opowiadanie)
♦ Chaos nade mną i Chaos pode mną (opowiadanie)
Lubię smak papieru. Miewam czasem takie chwile – gdzieś koło trzeciej, czwartej w nocy – kiedy chce mi się pisać. I jest to takie uczucie kiedy przez chwilę ja jestem słowem, a słowo jest mną. Każdy czasem ma potrzebę wykrzyczenia siebie, jednak nie zawsze są ku temu okoliczności. A papier wszystko przyjmie… podobnie jest z białą, wirtualną kartką. Można się zakochać w stukocie klawiszy popijanym słodką kawą z mlekiem.
Z każdym dniem zaciskam sobie pętlę na szyi udając sama przed sobą, że jutra nie ma. Potrafię być ciszą. Preferuję pozycję obserwatora, z której widać niemal wszystko. Kiedyś potrafiłam dużo pisać o sobie. O górnolotnym smakowaniu młodości, deptaniu ideałów, szale codzienności, przesłodkim buncie… o próbach zmieniania świata. Poszukiwaniu prawdy.
Uczeń spytał kiedyś mistrza zen:
- Mistrzu co to jest prawda?
A Mistrz na to:
- Prawda, mój drogi uczniu, to jest kocie gówno na patyku.
Myśli już nie smakują artykułowane w oparach tanich fajek i wódki. Wszystko przebrzmiewa.
A teraz co robię? Bawię się w dziennikarstwo. Tymczasowo.
Banalne, proste i nudne. Coś jak zwierzenia czternastolatki
Och, biedna ja. Nie zależy mi, aby ktoś to czytał. Prace na stronie głównej są ważniejsze.
o kurcze, jak ja tu trafiłem? chyba zapiszę dla potomności… ale zaraz, to nie księga gości.. O czym tu właściwie się pisze… aaa, już sobie przypominam, miłe wspomnienia ze Śląska :) 18go koncert Ayo? chyba tu znów wrócę ;p
a ja się tu właśnie wpiszę! o! trafiłem tu z eioba i uważam że świetne artykuły piszesz. Niektóre rzeczywiście mają coś z banalności w sobie ale dopiero gdy się je czyta to człowiek sobie uświadamia jak wielu ludzi potrzeba tylko uświadomienia, zwykłego prostego uświadomienia.. choć w niektórych sprawach nawet są uświadomieni, a postępują inaczej.
Ogólnie – ciekawe spojrzenie masz na świat, myślę, że bardzo podobne do mojego. …czasem trza się troche wywnętrzyć (do Ani powyższej głównie to zdanie) i w takie miejsca myśle, że warto też czasem zajrzeć ;)
Pozdrawiam ;)
ale niektórzy pieprzą!
nie ma banalnych tekstów. banalny moze być odbiorca, który w ciągu swoich prymitywnych skojarzeń nie potrafi przełożyć tekstu na niebanalne odczucia. wtedy trzeba siegnąć po Pahlaniuka, Millera, czy innego ch…
teksty są ok. – nawet dla tak starego dziada, jak ja:)
żeby zaoszczędzić sobie wysiłku można popracować nad zmniejszeniem ilości słów: niech skojarzenia u czytelnika odgrywają główną rolę.
buźka – “słonecznik”
MrinMapi – dobrze mówisz o tej banalności i się zgadzam z Tobą. Mam też nadzieje, że to co ja napisałem zrozumiał(a)eś dobrze i nie w moim kierunku to ‘niektórzy pieprzą’ ;p
zdravim!
iván – nie bierz tego do siebie.
i… nie podkładaj się:)
nikogo nie będę utwierdzać w swojej wartości – nie taką mam misję, komentując tu:)